raport większości


czyli co zajmuje mi ostatnio najwięcej czasu.

Wtorek, dnia 23 maja Anno Domini 2006, Miasteczko po tej stronie Księżyca - przyjmując, że się patrzy z tej a nie innej strony.

Po pierwsze - żonowanie.
Po wtóre - żonglowanie (słowami, sytuacjami, miejscami, czym się da), a więc istny cyrk.
Po trzecie - konsekwentne trzymanie się konsekwencji, czyli bezkopromisowość w każdej dziedzinie. Dziś np. w rozmowie na temat postów (sami się domyślcie czy kościelnych czy internetowych).
Po czwarte - moje nieistniejące dziecko puka z innej strony i każe rozstrzygać z tej innej strony. Strony, której do tej pory nie trzymałam.
Po piąte - praca, praca, praca, a w pracy szybko i ludzko.
Po szóste - sugestywne i agresywne okładki Frondy, od której ciągle z daleka.
Po siódme - mało poezji, mało beletrystyki.
Po ósme - dużo Wrocławia, tak dużo, że już się zaciera w pamięci Inne Miasto.
Po dziewiąte - Errare humanum est.
Po dziesiąte - jestem humanum na sto dwa:)

by dla-ducha | 2006-05-23 21:51:36 | skomentuj! (0)
strona główna


blog.pl