i have a dream



W moim śnie zmarła sąsiadka sama wchodzi do trumny, układa się, mości, krzyżuje ręce na piersiach, poprawia pod głową poduszkę. W moim śnie mój ojciec idzie na pogrzeb sąsiadki w pięknych pantofelkach na obcasie, które kupuję mu specjalnie na tę okazję za, bagatela, 1000 złotych wyśnionych. W moim śnie ojciec sprzedaje pantofelki, żeby mieć na wódkę. W moim śnie dziwię się, że zmarłą sąsiadkę taką żywą zakopią, wdrygam się i przyrzekam sobie w duchu, że ja umrę śmiercią prawdziwą - raz a dobrze. Dziwię się, że ojciec sprzedaje takie piękne buty. Nie dziwię się tylko, kiedy idzie w nich na pogrzeb, chwiejąc się - od wódki czy od obcasów - nie wiem, a damskie, piękne jak cholera, czarne pantofle wystukują monotonny rytm - stuk, stuk - stuk, stuk - stuk, stuk. Chwieją się główki kalii i podryguje zalotnie wstążeczka z ostatnim pożegnaniem.

by dla-ducha | 2006-07-16 12:51:49 | skomentuj! (0)
strona główna


blog.pl